„KRÓL HEROD”

Widowisko ludowe opracowane przez Dorotę Brzozowską na podstawie wersji podanej w książce miejscowego etnografa Stanisława Dworakowskiego

„Kultura społeczna ludu wiejskiego na Mazowszu nad Narwią”.

 

W ramach projektu „Herody sokolskie – powrót do tradycji związanej z Bożym Narodzeniem”.

Kolędnicy idą z korytarza przez salę widowiskową i śpiewają „Pójdziemy,  bracia,  w drogę z wieczora”  2 zwrotki. (zał.1)  Śpiewacy wchodzą na scenę, a aktorzy czekają przed schodami.

Wnętrze wiejskiej chaty (w lewym rogu stoi stół, wokół niego krzesła, na ścianie wiszą święte obrazy, pod nimi  stoi komoda – na niej ołtarzyk, na suficie wiszą ozdobne pająki,  w prawym rogu stoi choinka udekorowana tradycyjnymi ozdobami, na podłodze chodniki – pasiaki); matka wyszywa serwetkę, ojciec przygląda się dzieciom, które, bawią się - zgromadzone wokół choinki – jeden chłopiec wygląda ze schodów.

 

CHŁOPIEC  zdyszany wpada do izby z radosnym okrzykiem.

 

 Mamo! Tato! Herody idą! Przyjmijcie Heroda!

 

ADIUTANT   wchodzi  i pyta gospodarzy (ubrany w granatowy mundur strażacki).

 

 Czy pozwolicie państwo sprezentować króla Heroda?

 

Uzyskuje zgodę i rozpoczyna się przedstawienie.

 

ADIUTANT

 

Królewska straż, naprzód marsz!  Żołnierze wchodzą i ustawiają się na scenie – czterech po bokach krzesła – tronu postawionego przez adiutanta, po dwóch przy filarach (ubrani w czerwone mundury i  czerwone hełmy strażaków - młodzików, ozdobione złotymi frędzlami,  miecze z drewna). W tym czasie muzycy grają i śpiewają kolędę  „Pan Jezus się rodzi, po kolędzie chodzi” 2 zwrotki (zał.2)

ADIUTANT  zwracając się do króla

 

 Jaśnie monarcho, proszę na tron!

 

HEROD  przechodzi dumnie między dwuszeregiem żołnierzy i siada na podanym krześle

Korona na głowie, berło w ręku, szata w kolorze purpury, płaszcz z dużym kołnierzem

 

Jestem Herod - król całego świata,

złotym laurem kwitną moje młode lata.

Moją własnością cały okrąg słońca,

mojemu panowaniu nigdy nie będzie końca.

Wystąp Hetmanie, przybądź z wojskiem swoim,

niech się nie boję.

 

HETMAN   przechodzi za żołnierzami (w mundurze żołnierza, z mieczem u boku)

 

Słucham Królewskiej Mości.

Kto ośmieli się podnieść rękę na królewskie łoże -

oto mam ostry miecz,

natychmiast do gardła przyłożę!

 

ANIOŁ  (w długiej białej szacie, ze skrzydłami i aureolą), przechodzi między żołnierzami do Heroda i mówi:

 

Opamiętaj się marnotrawny synie,

niedługo twoje bogactwo zginie!

Zginie berło i korona,

przyjdzie śmierć nieproszona.

HEROD

 

Nie boję się, Aniele!

Mam pieniędzy niemało,  brzęka sakiewką

odkupię się od śmierci śmiało.

 

Anioł wychodzi, a w tym czasie wchodzi Śmierć (w prześcieradle z wymalowanymi czarnymi oczodołami, zębami i żebrami kościotrupa, w białych rękawiczkach), postukuje kosą o podłogę i mówi powoli śpiewnym głosem.

 

ŚMIERĆ

 

Chodziłam, błądziłam, mało nie zmarzłam,

aż ciebie królu w tym domu znalazłam.

 

Zza płachty wypada nagle Cygan w kolorowej koszuli, kapeluszu i  kozakach, z kańczukiem w ręce (bicz z plecionego rzemienia, osadzony na krótkim kiju)

 

CYGAN   bije śmierć kańczukiem i wypędza ze sceny – dwa kółka

 

Poszła precz, sucha koścista,

zjadłaś racuchów trzysta!

Czyś ty po piecu za pannami łaziła,

Żeś się tak wybieliła?

 

„Niechaj wesoło grają” 2  zwrotki (zał.3)

 

HEROD

 

Nie wiem czy to na jawie, czy to mi się śniło,

że koło mojej gwiazdy jakieś słońce świeciło.

Zawołajcie do mnie mądrą głowę - Żydka Dawidka!

Niechaj powie:

czy mam panować,

czy koronę zdejmować?

 

ŻOŁNIERZE  chórem

 

Żydzie, Żydzie! Król woła!

 

Wchodzi Żyd w czarnej kapocie, szerokim pasie,  kapeluszu, z książką pod pachą. Mówi z niezadowoleniem gardłowym żydowskim akcentem.

 

ŻYD

 

Ojciec woła, matka woła,

Czego chce ta pierdoła?

 

ADIUTANT  podchodzi do Żyda i delikatnie go popycha

 

Prędzej Żydzie!

 

HEROD

 

Słyszałem, żeś mądra głowa.

Odpowiedz mi – czy będę nadal panował?

ŻYD   sprawdzając  w księdze

 

W Betlejem mieście

nowy monarcha się narodził,

który ma rządzić nami,

a ty będziesz leżał tu,

 pod mymi nogami.

 

ŻOŁNIERZE  chórem

 

Idź precz, Żydzie!

 

ŻYD  zwracając się do publiczności

 

Sam nie wiedział, co powiedział

ten  Żydek – Dawidek.

Przez króla zawołany,

żeby jemu był sen prorokowany.

A teraz zostaje za płachtę przegnany.

Jaki pan, taki kram!

Ale jak przyjdzie ta w białej koszuli

i się do pępka przytuli,

to czarne wrony szarpać będą Heroda

 na wszystkie strony!

 

Powoli wychodzi, a w tym czasie

HEROD

 

Ach wy, moi mili żołnierze,

bierzcie pałasze i pancerze,

do Betlejem miasta biegajcie,

wszystkie dziatki ścinajcie.

 

ŻOŁNIERZE  chórem

 

Na królewskie rozkazanie

niechaj tak się stanie!

 

 „Stała się nam nowina…” 2 zwrotki (zał.4)

 

Żołnierze podczas śpiewania zwrotek kolędy symulują wyjście, przy czym zmieniają tylko swe miejsca. Hetman wychodzi, a po kolędzie podchodzi do króla i klęka wyciągając przed siebie jabłko nabite na drewniany miecz.

 

HETMAN

 

Ach królu, królu,

smutna nowina,

oto głowa królewskiego syna.

HEROD

 

Jam cię wyprawił Hetmanie,

jako sługę swego,

a ty zabiłeś syna mego.

HETMAN

 

O królu, zanim do Betlejem dobieżałem,

to już twego syna głowę ściętą zastałem.

 

Staje za Herodem

 

„W dzień Bożego Narodzenia weseli” 2 zwrotki (zał.5)

 

HEROD  wspiera głowę na rękach

 

Ach, biada, biada mnie Herodowi,

utrapionemu wielce królowi!

Bierzcie broń w ręce, żołnierstwo moje,

Niech się nie boję!

 

ANIOŁ   przechodzi obok żołnierzy i  staje z boku

 

Królu, królu,

bój się Boga,

stoi śmierć koło proga.

HEROD

 

Nie boję się, Aniele!

Mam pieniędzy niemało, brzęka sakiewką

odkupię się od śmierci śmiało.

 

ŚMIERĆ  wchodzi, ostrząc kosę

 

Klękaj w boleści przed mymi nogami!

Ostatnie słowo powiadam,

Na szyje kosę zakładam.

 

HEROD

 

Damo wielebna, zatrzymaj swe złości,

Zdejmij ze mnie purpurę i okryj swe kości.

 

ŚMIERĆ

 

Ja w purpurach nie chodziłam i chodzić nie będę,

Nie takim panom głowy ścinałam i ścinać będę!

 

DIABEŁ   (ubrany na czarno, z rogami, ogonem i trójzębnymi widłami ) przeciąga z zadowoleniem

 

Oto moja dusza!

 

ANIOŁ  zdecydowanie

Moja!


DIABEŁ  z przytupem

 

Nie, moja!

 

ANIOŁ  droczy się i przykuca przy Herodzie

 

Moja!


DIABEŁ wściekły

 

A nie, moja!

 

ANIOŁ  zrezygnowany

 

Już ja od ciebie odstąpić muszę,

boś ty czartowi zaprzedał duszę!

 

 Wchodzi Żyd z Kozą (chłopiec okryty kożuchem, który trzyma przed sobą wyrobiona z drewna główkę kozy) i moździerzem w ręce. Koza wyrywa się Żydowi i bodzie domowe panny, które piszczą.

 

„Kolęda z turoniem (kozą)” 2 zwrotki (zał.6)

 

ŻYD  łapie w końcu kozę za sznurek i pyta

 

Nu, gdzie wasz król?

ŻOŁNIERZE

 

Chory!

 

ŻYD

 

To ja będę waszym doktorem.

 

Miesza w moździerzu, dosypując coś z woreczka, przypiętego do pasa i mamrocze pod nosem, ale tak żeby było słychać. W tym czasie koza znów bodzie domowników

 

Z muchy juchy,

z komara kości,

z bąka tłustości.

Wszystko w kociołku ugotowane.

nachyla się nad Herodem i daje mu do wypicia

Jak będzie pił,   

to będzie żył!

 

Herod siada na krześle, a Diabeł staje obok i głaszcze go po ramieniu

W tym czasie żołnierze mówią

 

ŻOŁNIERZE

 

Jechali strzelce przez Łysą Górkę,

spotkali kózkę, złamali nóżkę!

 

Koza przechodzi na środek sceny i pada. Teraz Żyd nachyla się nad kozą i lamentuje. A żołnierze recytują dalej.

 

ŻOŁNIERZE

 

Wstawaj koza na nogi,

piecze pani pierogi.

A jak będą z pszenicy,

to dla kozy użyczy. 

Podchodzi gospodyni i podaje Żydowi datek – kosz z pierogiem i kiełbasą. Koza wstaje i kręci się wkoło. Żyd popędza ją w stronę widowni, żeby pobodła parę osób. W tym czasie

 

WSZYSCY AKTORZY mówią

 

Dziś dzień Heroda,

Dziś dzień bogacza.

Użyć wesela, to nasza praca.

Na tym padole, na tej niskości,

Chwała bądź Bogu na wysokości.

 

Śpiewają „Za kolędę dziękujemy” 1 raz (zał.7)

 

 ŻYCZENIA kolędników

 

ANIOŁ

Żebyście byli zdrowi, weseli   

jako w niebie anieli,

cały rok!  wszyscy

 

DIABEŁ

Żeby wam się darzyło, wodziło, kopiło

i dyszlem do stodoły obróciło,

cały rok! wszyscy

 

HEROD

Żebyście mieli pełne komory,

pełne pudła

i żeby wam gospodyni u pieca nie schudła,

cały rok! wszyscy

 

CYGAN

Żebyście mieli żyto jak koryto,

ziemniaki jak chodaki,

buraki jak pniaki,

cały rok! wszyscy

 

HETMAN

Tyle wołków, co w płocie kołków.

Tyle cieliczek, co w lesie jedliczek.

Tyle owieczek, co w lesie mróweczek…

 

ADIUTANT

I żeby gospodarz chodził pomiędzy snopkami,

jak miesiąc  pomiędzy gwiazdami!

Cały rok! wszyscy

 

Śpiewają „Nowy rok bieży” z ok. 1705 - 1885 r. (zał.8), po 1 zwrotce aktorzy wychodzą, a na koniec  - w rytm przygrywki -  wracają i się kłaniają. 

 

Wspólne śpiewanie  „Gloria, gloria zawołajmy” z XVIII w. (zał.9)

 

Na zakończenie kolęda miejscowego organisty Józefa Karwowskiego „Do szopy idź” (zał.10)

 

Zał.1

Pójdziemy, bracia, w drogę z wieczora

Pójdziemy, bracia, w drogę z wieczora,

wstąpimy naprzód do tego dwora,

będziemy śpiewali wszędzie

o tej wesołej kolędzie ,  hej kolęda !

 

A nie żałujmy swojej  ochoty,

zaśpiewać panu stojąc przed wroty,

wykrzyknijcie wielcy, mali,

żeby nam coś prędzej dali,  hej kolęda !

 

Zagraj ty, Kuba, naprzód na lirze,

a wy mi inni pomóżcie szczerze

dalej i ty na fujarze,

potem który na czym może, hej, kolęda!

 

Przyłączył się też do nas kulawy,

A i z nim bieda dosyć zabawy,

bo skakał na jednej nodze,

druga go bolała srodze, hej kolęda!

 

Zał.2

Pan Jezus się rodzi, po kolędzie chodzi

Pan Jezus się rodzi, po kolędzie  chodzi,

a nam  kolędnikom zaśpiewać się godzi.

 

Gdzie państwo mieszkacie, z nieba pokój macie,

Coś nam dziś dobrego za kolędę dacie.

 

Pobłogosław, Boże, w stajni i oborze,

W stajni i w spiżarni, w komorze, w szafarni.

 

Zał. 3

Niechaj wesoło grają

Niechaj wesoło grają,

niechaj słodko śpiewają

wszystkie muzyki  zgodnie,

wszystkie  głosy łagodnie.

             Hej, jak idzie wesoło

             słońce z księżycem w koło.

 

Słońce sprawiedliwości

na ziemiańskie niskości

weszło przez chmury czarne;

precz, niepogody marne.

 

             Hej, jak idzie wesoło

             słońce z księżycem w koło.

 

Wszyscy bądźmy weseli,

jak dziś w niebie anieli,

śpiewając wspólnie z nimi

chwałę Bogu na ziemi.

 

              Hej, jak idzie wesoło

              słońce z księżycem wkoło.

Zał. 4

Stała się nam nowina miła

Stała się nam nowina miła,

Panna Maryja Syna powiła.

Powiła go z wielkim weselem,

będzie on naszym Zbawicielem, Zbawicielem.

 

Król Herod się zafrasował,

dziatki wszystkie wyciąć kazał.

Maryja się dowiedziała,

Do Egiptu uciekała, uciekała.

 

I spotkała chłopa w polu orzącego,

Swoją pszeniczkę ręką siejącego

Siej, siej, chłopie, w imię moje,

Jutro będziesz zbierał swoje, zbierał swoje.

 

Nie powiadaj, że ja tędy szłam

Że Jezusa na ręku niosłam,

Tylko powiedz, chłopie miły,

Że nie widział tu Maryi, ach Maryi.

 

Zał.5

W dzień Bożego Narodzenia weseli

W dzień Bożego Narodzenia

Weseli ludzie, błogo im będzie.

Chwałę Bogu wyśpiewują,

Wesoło wszędzie.

 

Anioł pasterzom zwiastował,

Że się narodził, nas uweselił,

Król Herod się zafrasował,

Dziatki pobić dał.

 

O Herodzie, okrutniku,

Wielka to wina, że twego syna

Miedzy dziatkami zabito!

Co za przyczyna?

 

Chciałeś trafić na Chrystusa,

Syna Bożego, ale Go z tego

Nie wykorzenisz królestwa,

Boć niebo Jego.

 

 

Zał.6

Kolęda z kozą

Gdzie do domu koza wchodzi, tam się piękne zboże rodzi.

 

Gdzie do domu koza wchodzi,

Tam się pięknie zboże rodzi.

Przemieni się złe na dobre

I nastaną lata szczodre,

        hej nam, kolęda!

 

Przemieni się złe na dobre

I nastaną lata szczodre,

       hej nam, kolęda!

 

Gospodarzu, gospodyni,

Bo już koza człapie w sieni,

Przyjmijcież nas tutaj szczodrze.

A w komorze będzie dobrze,

hej nam, kolęda!

 

Przyjmijcież nas tutaj szczodrze.

A w komorze będzie dobrze,

hej nam, kolęda!

 

 

Zał. 7

 Za kolędę dziękujemy

Za kolędę dziękujemy,

zdrowia ,szczęścia wam życzymy,

w tym Nowym Roku.

w tym Nowym Roku.

 

 

Niech gospodarz wesół będzie,

ze nas przyjął po kolędzie,

w tym Nowym Roku.

w tym Nowym Roku.

 

Zał. 8

Nowy rok bieży

 

Nowy Rok bieży,

w jasełkach leży…

A kto, kto?

Dzieciątko małe,

dajcie Mu chwałę

 na ziemi.

 

Leży Dzieciątko

jako jagniątko…

A gdzie, gdzie?

W Betlejem mieście,

tam się pospieszcie,

znajdziecie.

 

Jak Go poznamy,

gdy Go nie znamy, Jezusa?

Podło uwity,

nie w aksamity,

ubogo.

 

Wół, osioł ziewa,

parą zagrzewa…

A jakoż?

Klęcząc, padając,

chwałę oddając

przy żłobie.

 

Anieli grają,

wdzięcznie śpiewają…

A co, co?

Niech chwała będzie

zawsze i wszędzie

Dzieciątku.

 

Zał. 9

Gloria, gloria zawołajmy

 

Gloria, gloria zawołajmy,

Gloria, gloria zaśpiewajmy:

 

Chwała bądź na wysokości,

A pokój ludziom w niskości

Pokój ludziom w niskości

 

Pokłon złóżmy z pasterzami

Nućmy zgodnie z aniołami

 

Chwała bądź na wysokości,

A pokój ludziom w niskości

Pokój ludziom w niskości

 

Adorujmy wcielonego

Syna Boga przedwiecznego:

 

Chwała bądź na wysokości,

A pokój ludziom w niskości

Pokój ludziom w niskości

 

Całym sercem się radujmy,

Z całej duszy wyśpiewujmy:

 

Chwała bądź na wysokości,

A pokój ludziom w niskości

Pokój ludziom w niskości.

 

Zał. 10

Do SZOPY

 

Anioł mówi do pasterzy - Zbawca się narodził.

Zstąpił z nieba do stajenki,  ludzi oswobodzić.

 

Ref.: Idź do szopy, idź. Niebios Pana czcić, u żłóbka.

Tam gdzie Jezus mały, w żłobie śpi, malutki.

Do szopy idź , tam Zbawca śpi.

Złóżmy pokłon  gdy, On tam słodko, słodko śpi.

 

Panna czysta wraz z Józefem tuli Boga - Dziecię

Idźcie złożyć pokłon Panu, w szopie Go znajdziecie.

 

Tam gdzie Jezus narodzony jasno gwiazda świeci.

Oznajmuje wszystkim ludziom – tu leży Zbawiciel.